Pierwszym wrażeniem po przeczytaniu przepisu było zdziwienie. Ale zaraz potem konkluzja - czemu nie spróbować, przecież niewiele ryzykuję - składniki niedrogie i pracy niewiele. Najwyżej jak będę jadła to będę się krzywiła przy zdrowym posiłku. ;-)
Surówka okazała się przebojowa w smaku. Można ją jeść samodzielnie, nawet chleb nie jest konieczny.
Spróbujcie póki jeszcze są truskawki. Gorąco polecam! :-)
Składniki:
młoda kapusta
1/2 kg truskawek
2 ząbki czosnku
pęczek koperku
3 łyżki majonezu
sól
pieprz
Kapustę myjemy i szatkujemy drobno. Truskawki płuczemy i obieramy z szypułek. Kroimy w ćwiartki, lub połówki, jeśli są małe. Mieszamy kapustę z truskawkami. Siekamy koperek i dodajemy do surówki. Obieramy 2 ząbki czosnku, miażdżymy i również dodajemy. Mieszamy z majonezem. Jeśli trzeba doprawiamy solą lub pieprzem. Niebo w gębie. :-)
Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koperek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koperek. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 czerwca 2014
niedziela, 20 października 2013
Szybka zupa koperkowa
Mocno rosołkowa zupa wyszła. ;-) Widać to po "okach" na zdjęciu. W rzeczywistości, rosół zrobiony na kurczaku nie był aż tak tłusty, jak to sugeruje ilustracja. ;-)
Zupa faktycznie robi się w tempie ekspresowym, jest smaczna i pożywna.
Składniki:
5 i 1/2 szklanki rosołu (może być z kostki)
1/2 szklanki mleka
1/3 opakowania kaszy kuskus
1 łyżka mąki pszennej
1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej
4 łyżki śmietany 18 %
3 łyżki koperku
Zagotowujemy rosół. Kuskus wsypujemy do salaterki, zalewamy niewielką ilością rosołu (około 1 cm nad kaszą) i pozostawiamy 5 minut.
Przygotowujemy zawiesinę z mąki i mleka. Wlewamy do pozostałego rosołu. Dodajemy gałkę muszkatołową i śmietanę. Zdejmujemy zupę z ognia, dodajemy posiekany koperek.
Do talerzy nakładamy kuskus i zalewamy zupą.
Smacznego!
Zupa faktycznie robi się w tempie ekspresowym, jest smaczna i pożywna.
Składniki:
5 i 1/2 szklanki rosołu (może być z kostki)
1/2 szklanki mleka
1/3 opakowania kaszy kuskus
1 łyżka mąki pszennej
1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej
4 łyżki śmietany 18 %
3 łyżki koperku
Zagotowujemy rosół. Kuskus wsypujemy do salaterki, zalewamy niewielką ilością rosołu (około 1 cm nad kaszą) i pozostawiamy 5 minut.
Przygotowujemy zawiesinę z mąki i mleka. Wlewamy do pozostałego rosołu. Dodajemy gałkę muszkatołową i śmietanę. Zdejmujemy zupę z ognia, dodajemy posiekany koperek.
Do talerzy nakładamy kuskus i zalewamy zupą.
Smacznego!
czwartek, 5 września 2013
Sałatka makaronowa na letnie party
Koniec lata tuż tuż, a pogoda wzywa w plener. Korzystając być może z ostatniej okazji zaczerpnięcia świeżego i ciepłego powietrza polecam małe co nieco w wersji piknikowo-wycieczkowej. Sałatka wymaga minimum pracy. Robi się praktycznie sama, jest orzeźwiająca i wytrzymuje transport w plastikowych pojemniczkach. :-) Idealna na wypady za miasto.
wtorek, 3 września 2013
Fasolka szparagowa na ciepło jako dodatek do obiadu
środa, 31 lipca 2013
Placuszki z gotowanych ziemniaków
Jak mówi się o plackach to pierwsza myśl większości osób wędruje w kierunku tych ziemniaczanych. Dzisiaj trochę przewrotnie, bo placki jak najbardziej z ziemniaków, ale smakujące inaczej, dlatego że zrobione z pyrek gotowanych. Placuszki są chrupiące z wierzchu i uroczo pulchne w środku. Czysta poezja!
Choć nie jestem fanką placków ziemniaczanych, te zjadam z ogromną chęcią. :-)
Choć nie jestem fanką placków ziemniaczanych, te zjadam z ogromną chęcią. :-)
czwartek, 25 lipca 2013
Tarta z cukinią i papryką
Ze względu na wysokie temperatury "zaokienne" prezentuję dziś danie obiadowe, które mimo iż pieczone, nie wymaga długiego przebywania w kuchni z włączonym piekarnikiem. Jak większość tart, ta również nie wymaga długich przygotowań. Za to efekt jak zwykle przepyszny. Ciasto można zrobić dzień wcześniej i opakowane w folię chłodzić w lodówce aż do momentu pieczenia.
czwartek, 11 lipca 2013
Chłodnik z botwinki
W dalszym ciągu sezonowo. Ostatnie dni sprzyjały raczej jedzeniu potraw zimnych, zatem dzisiaj serwujemy chłodnik z botwinki. Może stanowić danie obiadowe lub przekąskę w porze lunchu. Może również stać się przebojem pikniku. Wystarczą tylko jednorazowe miseczki i łyżki.
Zupa wymaga odrobinę cierpliwości, ale można ją robić dwuetapowo. Dnia poprzedniego przygotować botwinkę, a następnego dokończyć dzieło. Wtedy okazuje się, że spędzimy w kuchni niewiele czasu i z uśmiechem zabierzemy się do jedzenia :-)
Zupa wymaga odrobinę cierpliwości, ale można ją robić dwuetapowo. Dnia poprzedniego przygotować botwinkę, a następnego dokończyć dzieło. Wtedy okazuje się, że spędzimy w kuchni niewiele czasu i z uśmiechem zabierzemy się do jedzenia :-)
Etykiety:
botwinka,
jajka,
kefir,
koperek,
obiad,
obiad czyli coś na ciepło,
ogórek,
przyjęcia,
przystawka zimna,
śmietana,
tanie,
tradycyjne,
wegetariańskie,
zdrowe,
zupa
czwartek, 4 lipca 2013
Surówka z młodej kapusty - świetna jako dodatek do obiadu
Czasami cała uroda obiadu nie polega na daniu głównym, ale na dodatkach. Kiedy nie mam sprecyzowanego pomysłu na pełny posiłek myślę, co podać do "zwyczajnego" fileta z drobiu lub ryby. I w ten sposób często obiad staje się oryginalny i nie przypomina tego sprzed kilku tygodni. ;-)
niedziela, 30 czerwca 2013
Parzybroda - zupa z młodej kapusty
Uwielbiam ten czas, kiedy po raz kolejny w sklepach zaczynają się pojawiać warzywa i owoce, które nie tylko pięknie wyglądają, ale również smakują. Sezon letni! Co roku odkrywam na nowo uroki świeżych nowalijek i co roku z zaskoczeniem we wrześniu stwierdzam, że niestety powoli zaczyna mijać czas tego bogactwa. Stanowczo za mało mamy w naszym kraju dni ciepłych. Postuluję o drobną korektę klimatyczną, przybliżającą nas bardziej do rejonów słonecznej Italii czy Hiszpanii. ;-)
Ale zanim doczekamy się upragnionych długich miesięcy permanentnego słońca, korzystajmy z tego co daje nam los właśnie teraz.
Zupa sezonowa, w moim domu z dziada pradziada nazywana parzybrodą. Smaczna i swojska, pewnie przez zestawienie kapusty, marchewki koperku ;-)
Ale zanim doczekamy się upragnionych długich miesięcy permanentnego słońca, korzystajmy z tego co daje nam los właśnie teraz.
Zupa sezonowa, w moim domu z dziada pradziada nazywana parzybrodą. Smaczna i swojska, pewnie przez zestawienie kapusty, marchewki koperku ;-)
środa, 29 maja 2013
Sałatka ziemniaczana trochę po indyjsku
Jutro dzień wolny - okazja do kulinarnych szaleństw. O ile pogoda pozwoli można na przykład zrobić grilla. Poniższy przepis nadaje się świetnie jako dodatek do mięsa lub ryby z rusztu. Choć zapewniam - smakuje równie dobrze w wersji solowej. ;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

