Pierwszym wrażeniem po przeczytaniu przepisu było zdziwienie. Ale zaraz potem konkluzja - czemu nie spróbować, przecież niewiele ryzykuję - składniki niedrogie i pracy niewiele. Najwyżej jak będę jadła to będę się krzywiła przy zdrowym posiłku. ;-)
Surówka okazała się przebojowa w smaku. Można ją jeść samodzielnie, nawet chleb nie jest konieczny.
Spróbujcie póki jeszcze są truskawki. Gorąco polecam! :-)
Składniki:
młoda kapusta
1/2 kg truskawek
2 ząbki czosnku
pęczek koperku
3 łyżki majonezu
sól
pieprz
Kapustę myjemy i szatkujemy drobno. Truskawki płuczemy i obieramy z szypułek. Kroimy w ćwiartki, lub połówki, jeśli są małe. Mieszamy kapustę z truskawkami. Siekamy koperek i dodajemy do surówki. Obieramy 2 ząbki czosnku, miażdżymy i również dodajemy. Mieszamy z majonezem. Jeśli trzeba doprawiamy solą lub pieprzem. Niebo w gębie. :-)
Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapusta młoda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapusta młoda. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 czerwca 2014
czwartek, 4 lipca 2013
Surówka z młodej kapusty - świetna jako dodatek do obiadu
Czasami cała uroda obiadu nie polega na daniu głównym, ale na dodatkach. Kiedy nie mam sprecyzowanego pomysłu na pełny posiłek myślę, co podać do "zwyczajnego" fileta z drobiu lub ryby. I w ten sposób często obiad staje się oryginalny i nie przypomina tego sprzed kilku tygodni. ;-)
niedziela, 30 czerwca 2013
Parzybroda - zupa z młodej kapusty
Uwielbiam ten czas, kiedy po raz kolejny w sklepach zaczynają się pojawiać warzywa i owoce, które nie tylko pięknie wyglądają, ale również smakują. Sezon letni! Co roku odkrywam na nowo uroki świeżych nowalijek i co roku z zaskoczeniem we wrześniu stwierdzam, że niestety powoli zaczyna mijać czas tego bogactwa. Stanowczo za mało mamy w naszym kraju dni ciepłych. Postuluję o drobną korektę klimatyczną, przybliżającą nas bardziej do rejonów słonecznej Italii czy Hiszpanii. ;-)
Ale zanim doczekamy się upragnionych długich miesięcy permanentnego słońca, korzystajmy z tego co daje nam los właśnie teraz.
Zupa sezonowa, w moim domu z dziada pradziada nazywana parzybrodą. Smaczna i swojska, pewnie przez zestawienie kapusty, marchewki koperku ;-)
Ale zanim doczekamy się upragnionych długich miesięcy permanentnego słońca, korzystajmy z tego co daje nam los właśnie teraz.
Zupa sezonowa, w moim domu z dziada pradziada nazywana parzybrodą. Smaczna i swojska, pewnie przez zestawienie kapusty, marchewki koperku ;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)