Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietana. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 września 2016

Kotlety mielone z niespodzianką

Czasem przychodzi ochota na bardziej klasyczne smaki. Kotlety mielone są jednym z najłatwiejszych dań obiadowych, choć można je modyfikować na wiele sposobów i tym samym podawać jedno danie w wielu odsłonach. Wszystko zależy od naszej pomysłowości i tego, co mamy w danej chwili dostępne w spiżarni. Do kotletów można podać na przykład fasolkę zrobioną w ultrakrótkim czasie a jakże pyszną. http://spiewajacowkuchni.blogspot.com/2013/09/fasolka-szparagowa-na-ciepo-jako.html

Śpiewająco w kuchni
Mielone z indyka z dodatkiem parmezanu

sobota, 27 września 2014

Kotleciki z ziemniaków z sosem paprykowym

Dla wszystkich, którzy przejedli się mielonymi i dla tych, którzy szukają bezmięsnej alternatywy dla tychże. Pora na danie z ziemniaków z sosem paprykowym jest idealna - zaczęliśmy jesień. Na szczęście słonecznie. Zatem i na talerzu kolorowo. :-)


Składniki:
Kotleciki:
70 dkg ziemniaków
3-4 łyżek mąki
5 dkg sera ementaler
cebula
2 jajka
sól
pieprz
olej do smażenia

Sos:
szklanka gęstej śmietany
2 papryki czerwone
3 łyżki oleju
łyżeczka mąki
łyżka koncentratu pomidorowego
łyżka posiekanej natki pietruszki
sok z 1 cytryny i 1 pomarańczy
sól
pieprz

Ziemniaki obieramy i gotujemy na sypko. Odcedzone i jeszcze ciepłe tłuczemy na puree.
Ser trzemy na tarce o małych oczkach. Cebulę obieramy i drobno siekamy. Mieszamy dokładnie ziemniaki z pozostałymi składnikami i przyprawiamy solą i pieprzem.
Z masy formujemy małe kotleciki i smażymy na rozgrzanym oleju do zrumienienia.
Przygotowujemy sos. Cebulę i paprykę oczyszczamy, kroimy w kostkę i smażymy na oleju. Dodajemy koncentrat pomidorowy i chwilę razem dusimy. Oprószamy mąką, zalewamy śmietaną, dokładnie mieszamy i zagotowujemy. Dodajemy natkę pietruszki. Doprawiamy solą, pieprzem i sokiem z cytryny i pomarańczy.
Kotleciki serwujemy z sosem i sezonowymi surówkami.

Smacznego!

niedziela, 20 października 2013

Szybka zupa koperkowa

Mocno rosołkowa zupa wyszła. ;-) Widać to po "okach" na zdjęciu. W rzeczywistości, rosół zrobiony na kurczaku nie był aż tak tłusty, jak to sugeruje ilustracja. ;-)
Zupa faktycznie robi się w tempie ekspresowym, jest smaczna i pożywna.


Składniki:
5 i 1/2 szklanki rosołu (może być z kostki)
1/2 szklanki mleka
1/3 opakowania kaszy kuskus
1 łyżka mąki pszennej
1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej
4 łyżki śmietany 18 %
3 łyżki koperku

Zagotowujemy rosół. Kuskus wsypujemy do salaterki, zalewamy niewielką ilością rosołu (około 1 cm nad kaszą) i pozostawiamy 5 minut.
Przygotowujemy zawiesinę z mąki i mleka. Wlewamy do pozostałego rosołu. Dodajemy gałkę muszkatołową i śmietanę. Zdejmujemy zupę z ognia, dodajemy posiekany koperek.
Do talerzy nakładamy kuskus i zalewamy zupą.

Smacznego!

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Sałatka z bobu

Wakacyjne wyjazdy nie służą domowemu gotowaniu. Była mała przerwa, ale teraz zabieram się za nadrabianie zaległości. :-)
Sałatka jest raczej sezonowa, choć jej składniki znajdziemy w sklepach przez cały rok. Ale tylko teraz tak wspaniale smakują pomidory... więc do dzieła!


środa, 31 lipca 2013

Placuszki z gotowanych ziemniaków

Jak mówi się o  plackach to pierwsza myśl większości osób wędruje w kierunku tych ziemniaczanych. Dzisiaj trochę przewrotnie, bo placki jak najbardziej z ziemniaków, ale smakujące inaczej, dlatego że zrobione z pyrek gotowanych. Placuszki są chrupiące z wierzchu i uroczo pulchne w środku. Czysta poezja!
Choć nie jestem fanką placków ziemniaczanych, te zjadam z ogromną chęcią. :-)





czwartek, 11 lipca 2013

Chłodnik z botwinki

W dalszym ciągu sezonowo. Ostatnie dni sprzyjały raczej jedzeniu potraw zimnych, zatem dzisiaj serwujemy chłodnik z botwinki. Może stanowić danie obiadowe lub przekąskę w porze lunchu. Może również stać się przebojem pikniku. Wystarczą tylko jednorazowe miseczki i łyżki.
Zupa wymaga odrobinę cierpliwości, ale można ją robić dwuetapowo. Dnia poprzedniego przygotować botwinkę, a następnego dokończyć dzieło. Wtedy okazuje się, że spędzimy w kuchni niewiele czasu i z uśmiechem zabierzemy się do jedzenia :-)