Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roszponka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roszponka. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 października 2014

Sałatka z roszponki z kozim serem

Pomysł na sałatkę, którą można zabrać do pracy i zjeść z czystym sumieniem, że dobrze się odżywiamy. Jeśli chcemy uczynić z niej danie superfit, możemy zamienić buraki marynowane na surowe, które ugotujemy lub upieczemy. Smakuje równie wybornie. :-)



Składniki:
300 g koziego sera twarogowego
100 g roszponki
1 słoik buraczków marynowanych
garść winogron bez pestek
1 średnia czerwona cebula
4 łyżki oliwy
3 łyżki octu balsamicznego
2 łyżki kaparów
pieprz

Roszponkę myjemy i układamy na talerzach. Buraczki osączamy na sicie i kroimy w ćwiartki. Winogrona myjemy i dzielimy na połówki.. Cebulę obieramy i kroimy w piórka lub cienkie plasterki. Wszystkie składniki układamy na sałacie.
Skrapiamy octem balsamicznym. Na wierzch kładziemy pokruszony ser i posypujemy kaparami. Polewamy oliwą i posypujemy świeżo mielonym pieprzem.

Smacznego!

piątek, 18 kwietnia 2014

Wiosenna sałatka z roszponki

Na wielkanocnym stole nie może zabraknąć sałatek. Oto propozycja dla wszystkich, którzy preferują dania lekkie i nie do końca tradycyjnie świąteczne. Piękne, kolorowe danie.


Składniki:
dwie garście roszponki
opakowanie mrożonego kalafiora
2 jajka
mały pęczek szczypiorku
pęczek rzodkiewek
sok z połowy cytryny
3 łyżki oliwy
sól
pieprz
melisa

Roszponkę myjemy i po osuszeniu przekładamy do miski. Kalafior gotujemy we wrzątku ze szczyptą soli i cukru około 10 minut. Odcedzamy i studzimy.
Jajka gotujemy na twardo, studzimy, obieramy i przekrawamy na ćwiartki. Szczypior myjemy i drobno siekamy. Rzodkiewki myjemy i kroimy na ćwiartki.
Łączymy roszponkę z kalafiorem, rzodkiewkami i szczypiorkiem.
Do małego słoiczka wlewamy oliwę i sok z cytryny. Dodajemy sól, pieprz i cukier do smaku. Zakręcamy i mocno potrząsamy do uzyskania sosu. Polewamy nim sałatkę i wszystko mieszamy.
Na wierzchu układamy ćwiartki jajek. Wszystko przyozdabiamy listkami melisy.

Smacznego!

czwartek, 28 listopada 2013

Domowy fast food czyli pita z tuńczykiem na sałacie

Nie miałam dziś zbyt wiele czasu na przygotowanie posiłku. Nie miałam też ochoty wyskakiwać nigdzie na coś szybkiego i niekoniecznie zdrowego. Dlatego zrobiłam danie, którego przygotowanie zajęło mi 15 minut. Oczywiście marzeniem byłoby upiec chlebki samodzielnie i zamiast puszek zastosować składniki surowe, ale jak już wspomniałam, nie miałam zbyt wiele czasu...
Danie okazało się nad wyraz smaczne i lekkie, mimo, że każdemu z biesiadników starczyła jedna porcja. ;-)


Składniki:
opakowanie chlebka pita (4 sztuki)
2 puszki tuńczyka w sosie własnym
2 opakowania małego jogurtu greckiego
garść oregano
2 ząbki czosnku
pół puszki groszku zielonego
pieprz
2 garście szpinaku świeżego
2 garście roszponki
2 garście rukoli
oliwa z dodatkiem rozmarynu i liści laurowych
sok z połowy cytryny
pół ogórka

Przygotowujemy sos: do miski wykładamy jogurt, zmiażdżone ząbki czosnku, rozdrobnionego tuńczyka i odsączony z wody groszek. Mieszamy dokładnie. Doprawiamy pieprzem i posiekanym oregano.
Do nagrzanego do 180 stopni piekarnika wkładamy chlebki pita na około 4 minuty.
W tym czasie płuczemy sałaty i szpinak.Po osączeniu mieszamy je i wykładamy na talerze. Obieramy ogórek i kroimy go w kostkę. Układamy na sałacie. Skrapiamy sokiem z cytryny, oliwą i lekko oprószamy pieprzem.
Gorące chlebki wykładamy do na chwilę do ostygnięcia. Odrywamy naciętą część i otwieramy ostrożnie boki, żeby utworzyła się kieszonka. Do środka wkładamy pastę z tuńczyka i układamy na talerzu z sałatką.
Podajemy natychmiast.

Smacznego!

niedziela, 19 maja 2013

Sałatka ze szparagami

Ostatnio obiecałam, że niedługo zacznę zamieszczać przepisy na dania z nowalijkami, więc dziś post z zieleniną :-)
Sałatka mocno kolorowa - cieszy zarówno oczy jak i podniebienie. Jest lekka, nadaje się na przekąskę, albo zdrowy początek dnia. 


czwartek, 14 lutego 2013

Nie całkiem walentynkowe naleśniki z kuskusem z nutą orientalną

Walentynki w pełnym rozkwicie. Większość stron kulinarnych proponuje dziś desery albo potrawy w kształcie serca. A ja przekornie serwuję Wam danie obiadowe, które nie do końca kojarzy się z wykwintnością i uroczystą kolacją we dwoje.
Naleśniki to temat rzeka. Tak na prawdę wszystko zależy od nadzienia. Z dżemem lub mięsem są daniem dnia powszechnego, z farszem mniej oczywistym stają się ciekawą przygodą kulinarną.
Dziś proponuję wersję słodko - korzenną, jak najbardziej obiadową, która może również wystąpić w roli ciepłej przystawki.


Jeśli lubisz wschodnie klimaty - do dzieła!