Wczoraj widziałam motyla! W centrum miasta przefruwał na czerwonym, nie bacząc na czających się z mandatem policjantów. Pomyślałam - wiosna, trzeba to jakoś uczcić. Zatem dziś coś kolorowego i odświerzającego w smaku. Uczta dla oczu i podniebienia. Egzotyczny obiad, albo ciepła kolacja.