Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śledzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śledzie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 lutego 2016

Śledzik tuż tuż

Propozycja nie koniecznie tylko na najbliższe dni. U mnie w lodówce często jakiś śledzik pomieszkuje całkiem bez okazji. ;-)

Śpiewająco w kuchni
Śledzie z imbirem


czwartek, 17 grudnia 2015

Śledzie w sosie musztardowym

Okres przygotowywania świątecznych dań nabiera rozpędu. Dzisiaj propozycja dla amatorów śledzi w sosach przeróżnych. Osobiście najbardziej lubię takie, które można zamknąć w słoiku i wyciągać z lodówki, gdy najdzie chętka na coś ostro - rybnego. Poniższa propozycja jest alternatywą dla kupnych śledzi i zapewniam, że o niebo lepszą. :-)

Śpiewająco w kuchni
Śledzie w sosie musztardowym

piątek, 20 grudnia 2013

Śledzie w sosie miodowo-cebulowym

I druga propozycja, bardziej tradycyjna. Powinna smakować większości gości. Połączenie pomidorów z cebulą i miodem jest przepyszne, śledzie są tu tylko wymówką do zrobienia pysznego sosu. ;-)


Składniki:
opakowanie śledzi w oleju
2 łyżki miodu
2 duże cebule
1 duża cebula czerwona
2 łyżki octu winnego
mały słoiczek koncentratu pomidorowego
1/2 szklanki oliwy

Cebule obieramy i kroimy w plastry. Na patelni rozgrzewamy odrobinę oliwy i smażymy cebule, aż się zeszklą. Dodajemy koncentrat, resztę oliwy, miód i ocet. Chwilę mieszamy ciągle smażąc. Odstawiamy do ostudzenia.
Śledzie kroimy na dzwonka. W słoiku układamy na przemian sos i kawałki śledzi. Odstawiamy do lodówki na 2 dni.

Smacznego!

Śledzie w sosie pierniczkowym

Śledzie w oleju robimy kilka dni przed Wigilią, żeby miały czas przejść dobrze składnikami zaprawy. Poniższa wersja zagościła na moim stole świątecznym kilka lat temu. Od tej pory nie ma możliwości, żeby nie pojawiła się wśród specjałów bożonarodzeniowych.
Jest to propozycja dla osób lubiących smaki korzenne i nie stroniących od niezwykłych połączeń smakowych. Śledzie w tej wersji wywołują tylko dwie reakcje: zdecydowanie "tak" lub zdecydowanie "nie". Sami zdecydujcie, czy chcecie zaryzykować. ;-)


Składniki:
opakowanie śledzi w oleju
 łyżka miodu
łyżeczka przyprawy do pierników
4 łyżki oleju
2 łyżki soku z cytryny
3 łyżki startego piernika
mała cebula

Śledzie dzielimy na dzwonka. Miód zagotowujemy z przyprawą do pierników w rondelku o grubym dnie. Odstawiamy do ostygnięcia, po czym łączymy, energicznie mieszając, z olejem i sokiem z cytryny.
Dokładamy piernik i ucieramy na jednolitą masę.
Cebulę drobno siekamy i przelewamy wrzątkiem, żeby straciła ostry smak. Dodajemy do sosu i ponownie wszystko mieszamy.
Śledzie układamy w słoiku i zalewamy sosem pierniczkowym. Odstawiamy do lodówki na noc. Mogą stać bardzo i długo. Im dłużej się macerują tym są lepsze.

Smacznego!